Precle umrą?

Coraz więcej i coraz głośniej mówi się o tym, że SEO stawia na jakość i dobry content. Czy można więc powiedzieć, że jesteśmy świadkami zmierzchu ery "presell pages"?

Presell pages, lub jak kto woli precle mają tylko jedną rolę do wykonania - dać link do strony, którą chce się pozycjonować. Poza tym takie witryny nie niosą dla użytkownika żadnej wartości użytkowej, ani merytorycznej. Presell pages powstały, aby umożliwić pozycjonerom wstawianie linków w treści, które przez Google były swego czasu wysoko punktowane. Dziś, gdy od kilkunastu miesięcy trwa nagonka na niskiej jakości treści, a SEO coraz mocniej miesza się z content markegingiem, precle dużej siły przebicia już nie mają.

Owszem, nadal pozycjonerzy z nich korzystają, ale jak mówią eksperci, obecnie lepiej jest mieć kilka linków w dobrym miejscu, niż kilkanaście czy kilkadziesiąt w miejscu jakością nie grzeszącym. Nie oznacza to jednak, że precle odejdą w niebyt, ponieważ pozycjonowanie odbywa się na wielu poziomach. Wartościowe linki są ważne i trzeba o nie zabiegać szczególnie mocno, ale chcąc być skutecznym, nie wolno zapominać o zapleczu. Różnorodność treści zdaniem pozycjonerów wciąż jest istotna i o sukcesie decyduje zarówno kilka linków w naprawdę dobrych i sprawdzonych miejscach, jak i reszta "mrówek", które rozsiane są po sieci w postaci katalogów, stron zapleczowych czy poradników.

I choć Google duży nacisk kładzie na jakość, to efektem póki co jest jedynie zmiana proporcji, według jakich rozdziela się linki mające za zadanie pozycjonować. Precle wciąż są w użyciu i przez jakiś czas na pewno jeszcze będą, choć wartość ich z każdą niemal chwilą jest coraz mniejsza.

Za preclami wciąż też przemawia jeszcze jeden argument. Są nieprzyzwoicie tanie. Żaden copywriter, który na co dzień tworzy treść dobrej jakości na tzw. zaplecza pierwszego poziomu nie podejmie się pisania tekstów za kwotę 2zł / 1000 znaków na bardzo głębokie zaplecza. Dlatego chcąc stawiać jedynie na wysokiej jakości content i nie wspierać się niczym innym, pozycjonerzy musieliby bardzo podnieść ceny swoich usług, a co za tym idzie SEO stałoby się usługą dla wybranych.

Wracając więc do pytania tytułowego. Czy precle umrą? Odpowiadamy - nie. Przynajmniej w najbliższym czasie to się nie stanie. Dopóki są ludzie gotowi pisać takie teksty, a na rynku dostępne są narzędzia generujące "content" automatycznie, dopóty pozycjonerzy będą z tego korzystać. I choć faktem jednak jest, że ich rola z każdą aktualizacją algorytmu wyszukiwarek będzie coraz bardziej marginalizowana, to wciąż będą funkcjonować jako głębokie zaplecze i tzw. długi ogon. Do niczego innego precle się nigdy nie nadawały i do niczego innego się nie nadają.

Korzystając z precli, tak samo jak ze wszystkim w czasie wykonywania usługi pozycjonowania, trzeba pamiętać o najważniejszym. Nie wolno przeginać w korzystaniu z tego rozwiązania, ponieważ Google jest bardzo czułe i zbyt intensywne wykorzystywanie danej techniki szybko może obrócić się przeciwko pozycjonerowi i jego klientowi.

fot. pixabay.com